Obecna partia rządząca ma tyle samo lat, ile mój świadomy udział w życiu politycznym – w 2001 roku, czyli w czasie, gdy powstało Prawo i Sprawiedliwość, po raz pierwszy zagłosowałam w wyborach. Ten wpis nie będzie jednak o polityce. Nie będzie też o rządzie, prezydencie i opozycji. Ostatnią rzeczą, na której mi zależy, jest wywołanie ostrej dyskusji, bo zbyt często w ostatnim czasie byłam świadkiem zaciętej wymiany poglądów na temat aktualnych wydarzeń. Nie mogę jednak milczeć. Nie mogę nie zabierać głosu, bo czuję ogromny smutek, gdy patrzę na to, co się dzieje…

„Ścierwo niewarte splunięcia” to jedno z wielu barwnych określeń, które przeczytałam w ciągu ostatnich 24 godzin. Ubeckie wdowy, postkomunistyczne świnie, mordercy, złodzieje i kanalie to kolejne słowa, których używają obie strony sporu. Mówią tak Polacy do Polaków. Bardzo często mówią tak też katolicy do katolików. Wielu z nich w niedzielę przystąpiło do tego samego Stołu, jedząc ten sam Chleb, spotykając się z żywym BOGIEM i przekazując wcześniej sobie znak POKOJU.

A chwilę później to wszystko przestaje mieć znaczenie, bo ktoś sprawił, że na pierwszy plan wysunęły się sprawy drugo- i trzeciorzędne. Na pierwszy plan wysunęło się płynące z obu stron przekonanie, że to JA muszę mieć RACJĘ. Pojawiające się w sytuacji walki wzburzenie zostało rozdmuchane do gigantycznych rozmiarów nie przez racjonalne argumenty, lecz przez podsycanie poczucia krzywdy (bo to inni nakradli, a ja klepię biedę) albo zagrożenia (bo jest dokładnie tak, jak w PRL-u). Czy takie emocje to dobrzy doradcy?…

Co się z nami stało? Rok temu gościliśmu u siebie tysiące pielgrzymów w czasie Światowych Dni Młodzieży, zapisując się w ich pamięci jako ludzie niezykle otwarci, pomocni, gościnni i serdeczni. Co sprawia, że nie potrafimy być tacy dla siebie nawzajem? I czy naprawdę nie potrafimy dostrzec, że ludzie nieskazitelnie dobrzy i absolutnie źli występują jedynie w bajkach (i westernach ;))? A my wszyscy, WSZYSCY bez wyjątku, mamy w sobie zarówno wiele dobra jak i skłonność do najgorszych podłości, więc odważny jest ten, kto pierwszy rzuca kamieniem?…

„Nie bijcie się między sobą, a wtedy nikt nie będzie mógł was uderzyć. Daliście się podzielić jak wielogatunkowe bydło”. To Dariusz Hajn, wokalista zespołu Dezerter. I wiem, to brzmi mocno, ale chyba tylko mocne słowa pasują do tego, co dziś dzieje się między nami. Mam takie marzenie, żeby człowiek człowiekowi nie był świnią, żeby nie był głupią krową czy świętą krową, żebyśmy nie byli jak bydło. Żeby w świecie, w którym Bóg zamieszkał razem z ludźmi, człowiek był człowiekowi bliźnim (E. Stachura). Nawet jeśli myśli i czuje inaczej.