Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: „Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi”. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. (Mt 9,23-25)

Wyobraź to sobie – u słysz fletnistów i “tłum zgiełkliwy”, a potem spójrz na dziewczynkę, która leży bez sił, bez życia. W jaki sposób patrzy na nią Jezus?

Poproś:  byś dzisiaj umiała usłyszeć Jezusa -byś nie słuchała tego, co ściąga Cię w dół, pozbawia chęci życia i zagłusza dobro, ale byś umiała wsłuchać się w Jego głos

Pomyśl o tym: “Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie” (Ps 139). Powtarzam czasem te słowa, ale nie potrafię w nie uwierzyć. Przeszkadza mi w tym żywe i bolesne wspomnienie własnych upadków. Przeszkadza przeszłość, z którą nie potrafię się pogodzić, teraźniejszość, której nie rozumiem albo przyszłość, w  której nie widzę nadziei. Codziennie wsłuchuję się w docierające do mnie z zewnątrz i z własnego serca słowa o tym, że popełniam błędy, za mało się staram, zbyt mało znaczę, nie zasługuję na dobro, że nic mi w życiu nie wyjdzie… Ile razy skupiam uwagę na myślach, które zabierają mi pokój serca? Jezus jest tuż obok. On pragnie ująć mnie za rękę i przywrócić do życia. Zna moje słabości, wie o tym, co mi w życiu nie wyszło, ale nie przestaje patrzeć na mnie z miłością i czułością. Czy pozwolę sobie na to, by usłyszeć Jego głos?

Dzisiaj: spróbuj z uwagą wsłuchiwać się w to, co dzieje się w Twoim sercu. Które myśli jak “tłum zgiełkliwy” sprawiają, że jest w Tobie mniej radości, pokoju, życia? W których znajdujesz spokój, spełnienie i Bożą obecność?

(tekst rozważania: Maja)

Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa – “Sercowa sprawa, czyli o czułości Pana Boga”, dzień drugi.